Królowie – Bogu wcielonemu a my….komu?
Dziś święto objawienia Pańskiego – dzień gdy poganie odkrywają w dziecku Boga wszechmocnego i jedynego.
Gdy w Europie zachodniej usuwa się z przestrzeni publicznej szopki a właściwie Jezusa ze żłobów – my Polacy nie wstydzimy się publicznie iść pokłonić się Bogu. I dobrze że mamy gdzie i z kim to robić.
Ale faktem tez jest że w tym szukaniu coraz bardziej znajdujemy bogów innych a te Orszaki coraz częściej dla większości to tylko zwyczaj, tradycja lub zabawa.
Dzisiaj ks. Andrzej z naszej parafii na kazaniu zwrócił uwagę na ciekawy fakt.
Kiedyś poganie, magowie, astrolodzy udali się w podróż długą, niebezpieczna by pokłonić się Królowi w którym rozpoznali Boga. Dzisiaj po 2000 lat coraz więcej wyznawców Jedynego Boga – Chrześcijan zwraca się ku astrologi, magii i żyje nie wiarą a przesądami i zabobonami.
Nie żyjemy dziesięciorgiem przykazań, oddajemy krwawą ofiarę 1000 dzieci rocznie Bogu Kompromisowi, zabijamy osoby starsze, wstydzimy się własnych przekonań i promujemy niszczące nasza łacińska cywilizacje obce idee i kulty.
Jeśli uznajemy Boga w Jezusie co dzisiaj możemy mu ofiarować?
mirrę z naszych słabości, upadków i grzechów
kadzidło z naszych modlitw i myśli skierowanych ku Bogu
złoto – nasze świadectwo i zaangażowanie by świat stawał się mniej bezbożny choćby tylko wokół każdego z nas.
Dziś w naszej parafii odbył się wieczór kolędowania [przed kościołem. Na dość dużym mrozie, przy kawie, grzańcu i czekoladzie dla dzieci. Impreza integrująca, zabawowa i dająca świadectwo na zewnątrz. Oby więcej takich w przyszłości. 😉












