Liturgia w czasach zarazy [PODCAST]
Obecnie niewątpliwie przeżywamy ogromną próbę wiary. I nie chodzi tutaj tylko o zachowanie zaufania względem dobroci Pana Boga w obliczu pandemii. Nie chodzi również o to, że przed nadejściem epidemii do naszego kraju wielu chrześcijan ostentacyjnie deklarowało, jakoby nie mogli żyć bez Eucharystii, i skandalem im się wydawała perspektywa fizycznego nieuczestniczenia w liturgii, natomiast zderzenie się z rzeczywistością wirusa wszystkie te deklaracje bardzo szybko zweryfikowała.
z ewangelii w zeszłym tygodniu:
” …rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu».”
Lk 9,26 -27
„23 Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! 24 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. 25 Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie? 26 8 Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale Ojca i świętych aniołów. 27 Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże».”








