102 rocznica odzyskania niepodległości

Dziś świętujemy 102 rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości. Po prawie 123 latach (bo jednak w międzyczasie było kilka lat  Księstwo Warszawskie formalnie niepodległe powstałe dzięki Napoleonowi po pierwszym i wygranym powstaniu 1806 roku) Polska pojawia się na mapie Europy. W tym wypadku zbiegów okoliczności i łaski Bożej udało się odtworzyć Polskę „przedzaborową” 3 x większą od obecnej. Wbrew obecnej propagandzie ojców założycieli było 6 i każdy przyłożył do tego mniejsza lub większą cegiełkę.

Jako eNDek szczególny sentyment mam do Romana Dmowskiego ( nie tylko dlatego że był biologiem ale w przeciwieństwie do socjalisty Piłsudskiego był Republikaninem), jako ślązak do Korfantego a jako meloman do Paderewskiego 😉

Trudna to jest Niepodległość – faktycznie trwała tylko 20 lat przedwojennych – potem IV rozbiór Polski (Przez Niemców 01.09.39 i Sowietów 17.09.39). Od 1945 do 1989 roku jakaś forma niepodległości była ale na pewno Polska Ludowa nie była suwerenna w decyzjach bo te zapadały na Kremlu. Od 1989 do 2008 znów niepodległa i suwerenna a od 2008 po traktacie Lizbońskim jeszcze niepodległa ale już coraz mniej suwerenna bo stała się częścią Super Państwa Europejskiego zarządzanego z Brukseli.

Polska jako Państwo powstała ok. 1000 lat temu gdy Mieszko I zjednoczył plemiona i dołączył do cywilizacji zachodniej – opartej na rzymskim prawie, greckiej filozofii i chrześcijańskim wartościom.

Przeciwko tym trzem elementom toczy się od tego czasu walka, dzisiaj mocno nasilona – wielu młodych ludzi odrzuca wartości chrześcijańskie, neguje pojęcie prawdy obiektywnej i mąci w prawie które staje się coraz bardziej szczegółowe ale coraz mniej sprawiedliwe i rozwiązujące spory.

Wydawałoby się że to nowe sprawy rozpalające młode głowy w walce o wolność ale dzisiejsze czytanie Listu św Pawła do Tytusa napisane blisko 2000 lat temu (O tempora o mores – jak mawiali Rzymianie) pokazuje że tak nie jest że ta wojna pomiędzy Szatańskim (Lucyfer) „nie będę służył” a anielskim (Michał) „któż jest jak Bóg” trwa od zawsze.

„Tt 3, 1-7
List Świętego Pawła Apostoła do Tytusa

Umiłowany:
Przypominaj wszystkim, że powinni podporządkować się zwierzchnim władzom, słuchać ich i okazywać gotowość do wszelkiego dobrego czynu: nikogo nie lżyć, unikać sporów, odznaczać się uprzejmością, okazywać każdemu człowiekowi wszelką łagodność. Niegdyś bowiem i my byliśmy nierozumni, oporni, błądzący, służyliśmy różnym żądzom i rozkoszom, żyjąc w złości i zawiści, godni obrzydzenia, pełni nienawiści jedni ku drugim.

Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.”

Jakie ma być nasze Państwo?

Trzymane za twarz przez Dyktatora (Naczelnika, Sekretarza) i aparat urzędniczy jak za Sanacji czy Polski Ludowej. Gdzie urzędnik wie lepiej? Państwo wszystkim jednostka niczym jak mawiał Mussolini?

Czy Monarchia dziedziczna? gdzie Król jest właścicielem Państwa i z troska właściciela dba o kraj by przekazać go dzieciom większy i bogatszy. Otoczony Oligarchami którzy zaganiają lud do pół niewolniczej pracy w korporacjach i innych  latyfundiach – ale przynajmniej lud ma pracę, nie zastanawia się nad prawami bo te ustala Król więc po pracy się bawi – nie ma problemów bo na nic nie ma wpływu. Przecież lud jest głupi lub ogłupiony i sam nie wie czego chce. (obserwując stan demokracji w Polsce, ba w USA trudno z  polemizować z ta tezą;(…. choć to raczej nie Demokracja lecz Mediokracja dzieląca Polaków na dwie zwalczające się grupy – odbiorców mediów rządowych lub nierządnych ;))))

a może wymarzona przez Dmowskiego Republika gdzie Państwo służy obywatelowi, Państwo jest silne siła obywateli i bogate bogactwem obywateli, gdzie rządzi klasa średnia czyli ci którzy pracują poza aparatem urzędniczym i nie są uzależnieni od Państwa. Republika jest najbardziej pożądana (demokracja) ale też najbardziej wymagająca od obywateli – świadomości czym jest Państwo i co dobre jest dla Państwa. np taki problem …pod koniec XX wieku ma Polaków być nie 38 mln ale 17 mln – czyli wymieramy – czy promocja hedonizmu, rozwodów, aborcji i eutanazji to w tym momencie dobry pomysł? a może promocja wartości prorodzinnych? by odwrócić ten trend niskiej dzietności – nie trzeba być katolikiem wystarczy być świadomym przyczyny i skutku patriotą (Patria – Ojczyzna) któremu zależy na Polsce by stanąć po jednej ze stron obecnych sporów. sporów które uważam sterowane są przez wrogie Polsce siły ( tak było i w czasach saskich przed rozbiorami). Uczmy się historii -na błędach przodków  by znów nie trzeba było oddawać krwi dla ratowania Niepodległości Polski – Chrześcijańskiej Polski

Podziel się na:
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • MySpace
  • Mój biznes
  • PDF
  • Poleć
  • RSS
  • Ulubione
  • Wykop
  • Drukuj
  • LinkedIn
  • Twitter

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *