Blokowisko miedzy willami
Skandaliczna wręcz decyzja Miasta pozwala Firmie Jamar sp. z oo wybudować w środku dzielnicy willowej trzy potężne 16 mieszkaniowe, 3 kondygnacyjne bloki – o łącznej ilości 48 mieszkań – jakieś 150 osób oraz około 80 samochodów. Tyle ile łącznie mieści się na wszystkich pobliskich ulicach – Olszynowej, Kołątaja, Nad Jarem, Grzybowej czy tej części Prusa.
Mieszkańcy się burzą, protestują i ze zrozumiałych względów się odwołują.
Oczywiście Inwestor zgodnie z prawem zakupił działkę, zgodnie z prawem pokazał mieszkańcom projekt spełniający wszelkie zgodne z prawem warunki zabudowy. Tylko kto wydał zgodę na tak odmienna od otoczenia zabudowę?
Okazuje się że Zgodę wydało miasto wg swojego widzi misie – błąd – wg oczywiście obowiązujących przepisów i braku Planu Zagospodarowania Przestrzennego nad którym oczywiście już z 10 lat pracują i zawsze będzie w przyszłym roku.. Oczywiście inwestor chce mieć jak największy zysk z metra kwadratowego stąd zamiast domków szeregowych czy wolnostojących chce bloki powołując się na kilka starych kamienic i tzw. Zameczek – zabytkowy dom zamieszkany obecnie przez ks. Profesora które sięgają około 10 m wysokości – pomijając fakt iż ten budynek jest zabytkowy i piękny i nijak się ma do 10 m proponowanych klocków które nie tylko zniszczą krajobraz ale także maksymalnie ( przez gęstość zaludnienia) spowodują zatory komunikacyjne.
Rozmawiałem z anonimowym architektem znającym ten projekt – zapewniał mnie że wszystkie wymiary będą zgodnie z prawem i warunkami zabudowy.
Pytanie jednak do Miasta dlaczego wydali takie pozwolenie na taka inwestycję – odpowiedź jest prosta Miasto nie ma Planu Zagospodarowania Przestrzennego co jest wygodne dla Miasta i może być korupcjogenne- bo skoro inwestor chce to Miasto wydając zgodę bardziej dba o interes developera niż mieszkańców.
Rozmawiając z przedstawicielami Miasta dowiedziałem się że musieli wydać taka zgodę – bo nie ma PZP dla dzielnicy a dopiero widząc że mieszkańcy się organizują i protestują skierowali sprawę do SKO – Samorządowego Kolegium Odwoławczego umywając ręce. Jak SKO odrzuci plany inwestora to powiedzą mieszkańcom ze to załatwili a jak SKO nie odrzuci to powiedzą mieszkańcom ze mają związane ręce – a inwestor dostanie zielone światło.
Niezdrową sytuację potęguje fakt że na ul. Olszynowej mieszkają rodzice inwestora – którzy jak najbardziej są za tym projektem co burzy solidarność grupy mieszkańców.
Ja ze swej strony skonsultuje się z Radą Dzielnicy by wystosować jakieś stanowisko w tej sprawie popierające lokalna wspólnotę.
Miasto tworzy kolejny problem lokalny bo bliżej mu do inwestorów niż lokalnej społeczności. vide galeria libero .Co z tego mają? Kampania wyborcza już wkrótce – obietnic będzie co niemiara
widok na działkę a przy okazji zabudowa wokół działki
czy tak to będzie wyglądać?
Na tym skrzyżowaniu – już kłopotliwym – przybędzie z 80 samochodów – więcej niż na wszystkich ulicach w tym regionie razem wzietych
Uliczka ślepa podobnie jak ślepe są pomysły naszego miasta
Tutaj ma być wyjazd z osiedla – albo na Kołataja albo bezpośrednio na Prusa
Notabene na przeciw tego domku – stoi jeszcze jedna wolna duża parcela …jak już klepną te osiedle to będą i tam chcieć postawić kolejne dwa bloki – no bo przecież zmieni się wygląd dzielnicy i zaraz w każdą wolną działkę lub stary dom będą mogli kłaść kolejne bloki – taki Manhattan „na wsi”


















