Orędownik św. Charbela Raymond Nader w Krakowie

30 lipca 2017 roku uczestniczyliśmy z Edytką w Parafii Św. Krzyża na Krakowskiej Starówce na modlitewnym spotkaniu przy Relikwiach  św. Szarbela Maklouf, OLM .

Zaczęło się od wspólnej Koronki do Miłosierdzia Bożego, następnie swoje świadectwo przedstawił  Raymond Nader, naznaczony przez świętego Szarbela dyrektor libańskiej telewizji katolickiej Tele-Lumiere który tez  odmówił cześć różańca w  języku aramejskim (Ojcze Nasz) i arabskim (Zdrowaś Maryio).

Wydarzenie zgromadziło blisko 1 000 wiernych.

Tłumy osób uczestniczyły we Mszy świętej z relikwiami św. Charbela.Wierni zostali namaszczeni również olejami z grobu tego świętego oraz otrzymali specjalne błogosławieństwo z relikwiami tego świętego mnicha.

Kim jest Rajmond Nader

Przez kilka lat szukał on odpowiedzi na pytania dotyczące Boga. – Po śmierci św. Charbela z ciała tego świętego wypływała krew i woda. W sumie około 30 litrów. Było to dla mnie wielką tajemnicą, chciałem ją zrozumieć – opowiadał Raymond Nader.

– Zimą 1994 roku poszedłem do klasztoru w Annaya, położnego na wysokości 1350 metrów, gdzie św. Charbel spędził ponad 20 lat na rozmowie z Bogiem. Kiedy modliłem się i czytałem Pismo Święte przy zapalonych świeczkach, nagle poczułem przez kilka minut bardzo ciepły, porywczy wiatr. Mimo silnego wiatru, nie zgasły one. Nie wiedziałem, co się dzieje dokoła – relacjonował.

Raymond Nader miał poczucie, że jest w innym świecie. – Nic nie słyszałem, nie czułem swojego ciała. Światło, które było dookoła mnie było milion razy mocniejsze od słońca, ale nie czułem poparzenia – opowiadał, dodając: – Czułem, że ktoś był koło mnie, zaczął ze mną rozmawiać. Usłyszałem, że nie śnię. Ta rozmowa odbywała się bez głosu, tylko za pomocą poruszania wargami ust. Gdy pytałem, kim jesteś, poczułem wielki pokój w sobie i miłość. Usłyszałem: „Ja jestem” – mówił Libańczyk.

W takim stanie Raymond był około czterech godzin. Gdy wracał do samochodu i przechodził przed figurą św. Charbela, zaczął odczuwać silne pieczenie na lewym ramieniu.

Gdy podwinął rękaw koszuli, zobaczył pięć palców. Ślad wyglądał tak, jakby ktoś odcisnął dłoń na jego ramieniu. Nie czuł bólu, tylko ciepło. – Widziałem wodę i krew – opowiadał Raymond Nader. Po powrocie do domu, pokazał znamię żonie. – Wtedy wiedziałem, że śnię, że wszystko dzieje się naprawdę – mówił. – Tamtej nocy zmieniłem całe swoje życie. Postanowiłem je ofiarować Chrystusowi – wyznał Raymond Nader. Rozpoczął pracę w katolickiej telewizji w Libanie. Za zgodą przełożonych Kościoła, zaczął na cały światy głosić orędzia św. Charbela, których regularnie doświadczał.

Jakie jest przesłanie tego świętego? – Bóg jest prawdziwy i żyje pośród nas, Jezus jest z nami w Eucharystii. Św. Charbel prosi o to, aby opowiadać światu, kim jest Jezus Chrystus– mówił Raymond Nader.

Libańczyk podkreśla, że dla Chrystusa cała ludzkość jest jedną wielką rodziną. – W Polsce widzi wielką miłość i wierność, jakiej nie widzi nigdzie indzie na świecie – mówił Nader, podkreślając szczególną rolę wstawiennictwa świętych, a także Polaków i Libańczyków. – Mimo różnic językowych, czujemy, że jesteśmy wśród naszych braci. W Libanie bardzo kochamy Jana Pawła II. Naszą rolą w czasach, gdy Europa i świat oddala się od Boga jest opowiadanie o Jezusie Chrystusie. Tylko miłość zwycięży– akcentował Nader. – My, Libańczycy, modlimy się za naród Polski przez cały czas, ale też prosimy osoby z Polski – także te, które posługują w Ziemi Świętej – o modlitwę za nas żyjących w Libanie– mówił Raymond Nader.

  

a już we wtorek ZAPRASZAMY NA SPOTKANIE W TYCHACH

Podziel się na:
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • MySpace
  • Mój biznes
  • PDF
  • Poleć
  • RSS
  • Ulubione
  • Wykop
  • Drukuj
  • LinkedIn
  • Twitter