Prawda, wolność, tolerancja
wg definicji z wikipedii
Prawda – według klasycznej definicji właściwość sądów polegająca na ich zgodności z faktycznym stanem rzeczy, których dotyczą. W potocznym rozumieniu jest to stwierdzenie w formie zdania oznajmiającego, wyrażone o określonym fakcie, tak jak ma czy miało to miejsce w rzeczywistości.
Czy fakty potwierdzone naukowo są prawdą? Nie chodzi mi o hipotezy ale wielokrotnie sprawdzone w badaniach rzeczywiste fakty nt. budowy czy fizjologii człowieka w biologi czy interakcji międzyludzkich w psychologii czy socjologii.
Wolność – może oznaczać brak osobistego zniewolenia (więzienie, niewolnictwo, praca przymusowa, porwanie), brak ograniczeń ze strony władz (wolność słowa, wolność zgromadzeń) i innych jednostek (szef, bank, szkoła, rodzina), a także zwyczajów społecznych i warunków naturalnych.
Czy Rektor lub Dyrektor albo Rodzic może zabronić na prezentowanie prawd naukowych dotyczących aspektów poruszanych na danym przedmiocie wybranym przez studenta czy ucznia?
Tolerancja – (łacińskie ,,Tolerare,, oznaczaciace cierpliwość, wytrwałość) termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. Słowo oznacza w tym kontekście „poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się lub konfliktujących z naszymi”. Czyli najprościej ujmując – Cierpliwe znoszenie poglądów których nie podzielamy.
Czy „cierpliwe znoszenie” tez niepodzielanych równoznaczne jest z ich akceptowaniem i gloryfikowaniem?
Prawda, wolność, tolerancja – czy to są wartości jeszcze w Polsce dostępne?
Jeśli mamy fakty potwierdzone setkami doświadczeń czy badań to czy można o nich mówić jako o dowodach na takie a nie inne funkcjonowanie świata?
Jeśli prowadząc zajęcia przedstawiamy fakty naukowe w dziedzinie i temacie którego uczymy choć dla niektórych są one niewygodne bo nie pasują do wyznawanej religii czy ideologi to wolność słowa pozwala nam to robić? Czy tolerancja słuchaczy na to pozwoli?
W Polsce już niestety nie …Pseudo nauka wygrywa – teraz uczniowie a nie profesorowie decydują o treści wykładów – co jest słuszne bo postępowe a co nie słuszne bo choć świetnie sprawdzone to nie wystarczająco postępowe.
Gdy słyszałem że w Ameryce w stanach południowych pozwolono by w szkole średniej kreacjonizm był uczony na lekcjach biologi podobnie jak ewolucjonizm – myślałem że to żart. https://wiadomosci.onet.pl/kiosk/ten-diabel-darwin/5dqyr ale że pseudonauka zacznie wygrywać w Polsce to po czasach Łysenki z lat 40 i pracach profesorów nad wyższością gospodarki socjalistycznej nad kapitalistyczną z lat 60 myślałem że już nigdy się nie zdarzy …a jednak
Pni profesor socjolog z 29 letnim doświadczeniem nauczycielskim jest ustawiana przez uczniów co może a czego nie może mówić na wykładach. Po naganie od rektora re3zygnuje z pracy …w imieniu tolerancji pseudonauki nie ma dla niej Tolerancji nawet jak przedstawia naukę.
Socjolog, prof. Budzyńska w swoim wykładzie na UŚ m.in. zdefiniowała rodzinę, jako złożoną z „męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych”. Na wniosek grupy studentów rzecznik dyscyplinarny UŚ uznał, że należy ją ukarać naganą. Na znak protestu przeciwko ograniczaniu wolności wypowiedzi akademickich prof. Budzyńska zrezygnowała z pracy na UŚ. czytaj więcej
lub tutaj
https://katowice.gosc.pl/doc/5426423.Oniemiali-studenci
Obrońcy Tolerancji nie potrafią się spierać, dyskutować jak na uniwersytet przystało bo nie mają argumentów i wolność słowa zatrzymują dla siebie kneblując profesorów.
Co to jest Prawda? pyta Piłat kombinując jak się ustawić w tej niewygodnej sytuacji. Umywa ręce poddając się decyzji ludu – zmanipulowanego i ogłupionego przez kilku demiurgów.
Zabić Prawdę, zakneblować usta i krzyczeć chcemy tolerancji – fakt MY tez chcemy Tolerancji nawet dla trudnej prawdy i wolności słowa nawet gdy te słowa budzą niepokój.
Może budzi się sumienie może to dziecko w środku krzyczy Król jest nagi – nie ma życia z jałowego związku, nie stajesz się człowiekiem dopiero gdy zaczynasz podejmować własne decyzje, nie będziesz latać nawet jak bardzo chcesz być orłem, czujesz się orłem
PODPISZ APEL DO WŁADZ UNIWERSYTETU W OBRONIE PROF. EWY BUDZYŃSKIEJ








